50 groszy

0 Comment


Mennica Polska została powtórnie uruchomiona w roku 1923 po ponad pięćdziesięcioletniej przerwie. Ze względu na taki stan rzeczy, na jej zapleczu technologicznym nie znajdowały się maszyny, dzięki którym można by wybijać monety niklowe. I z tego właśnie względu zlecenia na wybicie takich monet wędrowały do trzech miast Starego Kontynentu: le Locle (Szwajcaria), Utrecht (Holandia) i Wiedeń (Austria). Wymienione właśnie mennice wywiązywały się z kontraktów na czas, a monety, które były w nich produkowane, ku zadowoleniu polskich władz, okazywały się dobrej jakości.

Co jednak zastanawia, to fakt, że po raz kolejny przyglądamy się monetom tam wybitym nie posiadającym znaku żadnej z tych mennic. Pod lupę weszła pięćdziesięciogroszówka, ale na chwilę obecną nie został odnaleziony egzemplarz wyjaśniający tajemnicę braku znaku menniczego, a zatem tak naprawdę nie wiadomo, czy niektóre z nich to tak zwane monety próbne. Przyjrzyjmy się jednak bliżej omawianej pięćdziesięciogroszówce. Istnieją jej cztery warianty różniące się od siebie w czterech charakterystycznych miejscach. Są to: dwa listki, jeden po lewej, drugi po prawej stronie nominału, zakończenie litery „S” w słowie „Groszy” oraz zestaw liter „Lit” w słowie „Rzeczpospolita”.

Pierwszy wariant posiada na awersie niewielki punkcik znajdujący się wewnątrz cyfry „9” (która znajduje się przy dacie produkcji), w słowie „Rzeczpospolita” litera „L” jest krótka i znacznie oddalona od sąsiedniej litery „I”, a daszek litery „T” wydaje się jakby stępiony. Na rewersie wspomniany wcześniej listek z lewej strony jest odgięty w kierunku obrzeża, a listek po prawej jest przecięty i zgięty, ponadto litera „S” w słowie „Groszy” jest grubo zakończona. Kolejna wersja pięćdziesięciogroszówki posiada na awersie duże – w porównaniu do poprzedniego wariantu – oczko w cyfrze „9”, w słowie „Rzeczpospolita” litera „L” jest tak wyraźna, że niemal dotyka litery „I” znajdującej się obok, a prawa strona daszku litery „T” jest ostra.

Na rewersie listek po lewej stronie przylega do łodyżki, a listek po prawej stronie jest przycięty i prosty, litera „S” posiada cienkie zakończenie. Można powiedzieć, że rewers jest zbliżony do odwrotu monety bitej w Wiedniu stemplem polerowanym. Istnieją jeszcze dwa inne warianty tej monety, jednak są one w pewnym stopniu powieleniem niektórych cech pierwszej i drugiej wersji, w związku z czym nie będę ich szczegółowego opisu tutaj przytaczał.

Zdjęcie do artykułu znalezione na stronie Google.com

Tagi: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *